Ruchem łabędzia muska bystre fale
Zwinna ma łódka, wyciągnąwszy szyję;
Wznosi się, goniąc bałwan, co się wije.
Szybuje dalej, dodawszy ostrogę.
Wiosłem… wytrwale przeciw wody sile,
W górę ! mijamy otmętu zatokę,
W górę ! zawładnąć wrażeniem nie mogę,
W górę ! mijamy zwycięsko opokę.
Tu już w łożysku niezgłębionej toni;
Błękitny kryształ orzę tak spokojnie,
Że pstrąg mą łódkę z obawą pogoni.
Powrót po ciele zwyciężonym zdroju,
Powrót wieńczonym zwycięzcą mię czeka,
Powrót, zwyciężać to żywioł człowieka.







