Czym jest turystyka?

W ujęciu książkowym turystyka to wędrowanie po nizinach, górach i na wodzie przy umiejętnym użyciu specjalistycznego sprzętu i ekwipunku właściwego dla danej dziedziny turystyki w celach krajoznawczych, zdrowotno-wypoczynkowych, w warunkach pełnej samodzielności, znajomości terenu, umiejętności wyboru drogi oraz odpowiedniej kondycji psychicznej i fizycznej (W.Militz).

 

Turystyka wg World Tourist Organization jest to ogół czynności osób, które podróżują i przebywają w celach wypoczynkowych, zawodowych lub innych nie dłużej niż rok bez przerwy poza swoim codziennym otoczeniem, z wyłączeniem wyjazdów w których głównym celem jest aktywność zarobkowa.

 

Bardzo poważnie i naukowo brzmią powyższe definicje, zresztą można ich przytaczać bez liku. Co źródło, to inne wyjaśnienie, inne ujęcie zagadnienia. Nie wyrażają jednak istoty i całego piękna turystyki, nie zaglądają w duszę wędrowca, prezentują jedynie zlepek suchych słów bez wyrazu i głębi.

 

A przecież „wędrówką jedną życie jest człowieka. Idzie wciąż, dalej wciąż Dokąd? Skąd? Dokąd? Skąd? Dokąd? Skąd?...” – śpiewał Edward Stachura.

„Jeśli wybierasz się w podróż niech będzie to podróż długa, wędrowanie pozornie bez celu błądzenie po omacku, żebyś nie tylko oczami ale także dotykiem poznał szorstkość ziemi

i żebyś całą skórą zmierzył się ze światem...” – opisywał podróż Zbigniew Herbert.

 

Postarajmy się zatem nieco bardziej finezyjnie i zmysłowo, całą duszą i sercem opisać odczucia wiążące się z podróżowaniem. Spróbujmy za FORUMowiczką „Ciepłą” odpowiedzieć na pytanie: Co daje nam turystyka?

Dla Micha C. rajdy to wolność, przygoda, możliwość przebywania z super ludźmi, sprawdzian możliwości i wytrzymałości, chwile euforii przy postrzeganiu pięknych krajobrazów. Michał lubi zarwać noc w podróży, chodzić z ciężkim worem na plecach po błocie lub śniegu po kolana. Każdy wysiłek jest według niego wart tych niesamowitych przeżyć na szlaku i pięknych wspomnień. Zmęczenie stromym podejściem z ciężkim plecakiem jest świadectwem pokory wobec wielkości i majestatu gór. Potrafi wszystkimi zmysłami poczuć to, co go otacza i poddać się zachwytowi.

Bo „..kto raz wspiął się na szczyty i czołem sięgnął chmur, ten zawsze tęsknić będzie do niebotycznych chmur...” - śpiewająco dodaje Admin1 (Węgorz), przywołując we wspomnieniach swój pierwszy rajd w 1994 r.

„Miałem chyba ze 12 lat i pojechaliśmy w Karkonosze z nauczycielem który w SP26 prowadził koło turystyczne PTTK. Jak na pierwszy raz te góry były dla mnie ogromne jakieś, obce. Wszystko było takie nowe i nieznane, w ogóle czułem się jak Alicja w krainie czarów. Ale właśnie to było tym czymś co Tygryski lubią najbardziej. Wtedy Karkonosze wydawały się potężne a ja wobec nich stawałem się pokorny. Tak samo było 2 lata temu z Tatrami gdy ujrzałem ich potęgę i piękno.”

Turystyka kojarzy się „Ciepłej” głównie z harcerskimi rajdami. To z nich wynosi najwięcej wspomnień. Ktoś może pomyśleć: co to za przeżycie przejść na przykład nocą dookoła jeziora Gim? Ciemno, głucho wszędzie. Ale czy zastanawialiście się co czuje człowiek, który tego dokona? Słowa nie wyrażą euforii, tych wszystkich nagromadzonych w nim pozytywnych odczuć, ekscytującego drżenia rąk i nóg, krzyku radości rodzącego się w duszy.

Turystyka tworzy wspólnotę między ludźmi, jest pewnego rodzaju sztuką życia wśród przyrody – podsumowuje. Na poparcie swych słów cytuje fragment kodeksu wędrowniczego:

„Wędrowanie to znacznie więcej niż przemierzanie kilometrów czy wytrwałość fizyczna. To sztuka wchłaniania życia, które nas otacza, to oczy i uszy szeroko otwarte, to tajemnica współodczuwania przyrody i człowieka. Wędrówką nie będzie przyspieszony tupot nóg, nadmiar krzykliwego humoru, lecz właśnie cisza wśród ciszy lasu, skupienie wobec wschodów czy zachodów słońca."

Sylwia wspomina z rozrzewnieniem swoją pierwszą WA-MĘ czyli Ogólnopolski Rajd Studencki po Warmii i Mazurach. To był 1999 rok i pamiętna trasa surviwalowa. Dziś ją już nie dziwi fakt, że spontanicznie spakowała wtedy plecak i ruszyła na szlak ze swoją grupą.

„Człowiekowi czasami potrzeba szalonych decyzji, niezaplanowanych przygód. Spaliśmy pod gołym niebem, przy ognisku, które tliło się do samego rana. Nawet przymrozek nie był nam straszny. Dzięki tej długiej, niespodziewanej wyprawie zaczęłam odkrywać piękno jakie nas otacza, zaczęłam poznawać moje możliwości, które dotąd drzemały gdzieś głęboko...”

Dziś nie ma dla niej już rzeczy niemożliwych. Robi to co lubi – bo dzięki podróżowaniu czuje się wolna, odprężona i nie myśli o codzienności, która czasami ją przytłacza.

Podobnie uważa „Głowa”: Turystyka uwalnia go chociaż na pewien czas od problemów z których składa się codzienne życie. Umożliwia zwiedzanie i obserwowanie życia ludzi w innych regionach kraju i świata.

 

Chyba trudno określić zwykłymi słowami czym tak naprawdę jest dla nas turystyka – rozmyśla Admin1. No bo czym są dla nas ogniska wieczorami ze śpiewaniem przy gitarze, czym są dla nas wędrówki po szlaku, przygody, rozmowy z ciekawymi ludźmi, poznawanie nowych miejsc, delektowanie się krajobrazem i przyrodą... tu chyba trzeba być poetą aby to opisać co się czuje.

 

Więc może zamiast opisywać - doświadczajmy, przeżywajmy, poczujmy radość, którą niesie z sobą podróżowanie .Chodźmy z oczami szeroko otwartymi, chłońmy wszystko co mijamy. Zamiast siedzieć w domu ruszajmy na szlak cieszyć się życiem.

 

Świat jest bliżej niż myślisz, idź i go zobacz!

 

(c) Kinga Ż.

 

Tekst powstał na podstawie wypowiedzi uczestników Forum Turystycznego Warmii i Mazur