Olsztyn, Warmia i Mazury

Turystyka piesza, rowerowa, spływy kajakowe, koncerty, wystawy...

Home Felietony i pozostałe
Felietony
Łańskie imperium Drukuj
czwartek, 11 grudnia 2008 09:09

W latach minionych obszar lasu wokół jez. Łańskiego był pilnie strzeżony, a okolica mówiła o łańskim Imperium władzy. Zresztą, by być zgodnym z faktami, nie tylko władza socjalistycznego państwa lubiła tam wypoczywać, tradycje sięgają bowiem Cesarstwa Niemieckiego.

Więcej… [Łańskie imperium]
 
Mostologia krajoznawcza Drukuj
czwartek, 11 grudnia 2008 09:03

Chętnie podziwiamy w trakcie wojaży turystycznych osiągnięcia myśli technicznej, ciekawią nas odważne konstrukcje sprzed wieków. Są mosty, o których śpiewa się piosenki, są pociągi w których toczą się akcje powieści kryminalnych, są statki owiane legendą. Wprawdzie równać się na Warmii i Mazurach z takimi osiągnięciami nie możemy, to jednak ciekawych konstrukcji w naszym regionie nie zabraknie. Poniżej kilka faktów z mostologii krajoznawczej dotyczących tylko jednej trasy w Puszczy Rominckiej.

Więcej… [Mostologia krajoznawcza]
 
O człowieku z pasją... Drukuj
niedziela, 11 maja 2008 09:12

Olsztyn coraz częściej gości znane postacie świata podróży oraz nauki.

Prelekcje są wygłaszane na Uniwersytecie Warmińsko- Mazurskim, pokazy slajdów można oglądać w takich placówkach kulturalnych jak znakomity olsztyński Spichlerz MOK, multimedialna biblioteka PLANETA 11 czy też dziecięca biblioteka ABECADŁO w C.H. Alfa.

Więcej… [O człowieku z pasją...]
 
Rozważania o wędrowcu [cz.1] Drukuj
wtorek, 11 grudnia 2007 09:32

Wędrowiec – to nie jest hobby, sposób, ba przyjemne spędzenie czasu czy jedno z zainteresowań.

Wędrowiec – to postawa. To sposób nie tylko uprawiania jakiegoś zajęcia, ale też sposób bycia. To styl. Który może dotyczyć zarówno kontaktów z Ziemią i jej mieszkańcami, jak też życia i postępowania, a także jednego i drugiego. Można całe życie spędzić chodząc, nie mieć własnego domu, nie mieć stałego miejsca pobytu i wędrowcem nie być. Można mieszkać stale w jednym miejscu, nie oddalać się od swojej okolicy, nie podróżować i nie przemieszczać wiele i wędrowcem być.

Więcej… [Rozważania o wędrowcu [cz.1]]
 
Rozważania o wędrowcu [cz.2,ost.] Drukuj
wtorek, 11 grudnia 2007 09:29

Co jeszcze znajduje się wśród wartości, jakie dały mi wędrówki, a przedtem krajoznawstwo?

Akceptacja. Podczas wypraw i wędrówek zdarzają się różne sytuacje – dotyczące zastanej na miejscu rzeczywistości, pogodowe, losowe. Tak różne, jak różnoraki jest świat. Nie wszystko jest przyjemne i radosne. Z bliska widzi się biedę, problemy i zniszczenie. Czasem zachodzi się tam, skąd trudno jest wyjść. Niespodzianki przynosi pogoda. Czasami po męczącym dniu brakuje możliwości odpoczynku, a nawet powrotu – takie okoliczności trzeba albo zaakceptować, albo zrezygnować. Z czasem, choć nie da się przewidzieć, kiedy, przychodzi pokora i wyciszenie, z czasem postawa zmienia się na taką, z której coś wartościowego może wyniknąć. Ale ona musi przyjść sama, nie można się przywołać. Musi wyniknąć z pokory i skromności, a nie z jakichś chęci, i z odpowiedniej głębi przyjmowanej postawy.

Więcej… [Rozważania o wędrowcu [cz.2,ost.]]
 
Rajdy Nocnego Światła Drukuj
wtorek, 11 grudnia 2007 09:26

Rozpoczęła się pora roku z najkrótszymi nocami. W okolicach podbiegunowych trwa polarny dzień, nieco dalej od bieguna mają miejsce białe noce. U nas białe noce już nie występują, ale mamy ślady tego zjawiska – na północnym krańcu nieba przez całą noc widać poświatę, którą ja nazywam nocnym światłem. Po zachodzie Słońca niebo zawsze przez jakiś czas pozostaje jasne, a jakiś czas przed wschodem już zaczyna się rozjaśniać. O tej porze roku Słońce pozostaje na tyle blisko pod horyzontem, że cały czas na niebie widać jasność, noc ani przez chwilę nie jest całkiem ciemna, a gwiazdy na niebie widać słabiej, niż o innych porach roku. Inaczej mówiąc, całą noc jest tak, jak zazwyczaj krótko po zachodzie lub krótko przed wschodem. Nie wiem dokładnie, jak daleko na południe sięga to zjawisko, wiem tylko, że w Małopolscy już nie występuje.

Więcej… [Rajdy Nocnego Światła]
 
Wielkanocny wschód słońca Drukuj
wtorek, 11 grudnia 2007 09:15

Czy może być piękniejszy symbol zmartwychwstania i wiosennego odrodzenia, niż wschód Słońca w urokliwym miejscu?

Od jakiegoś czasu mam taki zwyczaj, że na Wielkanoc idę witać wschód słońca, na swój sposób święcę wtedy pokarmy i spożywam pierwszy, skromny wielkanocny posiłek. W pierwszych latach tych praktyk wsiadałem w nocny pociąg, który dowoził mnie w pobliże wybranego przeze mnie miejsca, dalej szedłem pieszo, a po powitaniu wschodu wracałem pociągiem porannym.

Więcej… [Wielkanocny wschód słońca]
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 2